Czy można zwiększyć produktywność w weekend?

Są tacy, którzy nie cierpią weekendów. Serio. Ja przez wiele lat ich nie lubiłam.

Po całym tygodniu biegania, obowiązków, odhaczania wykonanych zadań z listy, produktywności, efektywności, realizacji planu i osiągania celów przychodzą dwa dni bez planu, harmonogramu i listy. Niby pojawia się jakiś czas, ale nie do końca wiadomo, co z nim dalej zrobić.

Zdarzało mi się snuć ogromne plany. Związane z nadrabianiem zaległości z całego tygodnia. I nawet zdarzało mi się je realizować. Od kiedy pracuję w domu, weekendy przybrały trochę inny wymiar, mogę sobie zaplanować weekend na dowolny dzień, mogę mieć weekend w środku tygodnia, a zdarza się i tak, że nie mam go wcale.

Jednak okazuje się, że weekendy są ważne i ktoś bardzo sprytnie to sobie obmyślił. Już pomijając zupełnie fakt, że w weekend powinniśmy dobrze odpocząć, jest to też doskonały czas, żeby zwiększyć swoje szanse na bardziej efektywną pracę w następnym tygodniu.

Od kiedy świadomie mogę pracować w weekendy nad tym, żeby zwiększyć moją produktywność w tygodniu, podchodzę do nich bardziej przyjaźnie.

produktywnosc-w-weekend

Co więc robić w weekend, żeby następny tydzień był idealny?

 

Zaplanuj weekend.

Kiedy jesteś nieprzygotowana, nie masz pojęcia co chcesz zrobić przez następne 48 godzin, skończy się najprawdopodobniej tak, że będziesz się błąkać bez celu przez całe 2 dni. W ten sposób nie tylko nie odpoczniesz. ale będziesz miała poczucie zmarnowanego czasu, a poniedziałek zaczniesz od moralnego kaca. W piątek po pracy poświęć pół godziny na weekendową listę TODO.

 

Spędź wartościowy czas z rodziną i przyjaciółmi.

To jest ten moment, żeby zadbać jeszcze lepiej o relacje z tymi, na których Ci zależy. To w weekend masz zwykle czas na wspólne gry, zabawy, wyjście gdzieś razem. Ten czas pozwoli Ci też przypomnieć sobie, co tak naprawdę w życiu jest ważne i cenne. Pozwoli Ci naładować baterie emocjonalnie.

 

Zabaw się.

Nie musisz od razu imprezować od piątku do niedzieli. Nawet nie powinnaś. Ale zrób coś, co jest dla Ciebie rozrywką. Może to być wyjście z znajomymi do kina, może to być parapetówka, kręgle, cokolwiek w kategoriach rozrywki i oderwania się od codzienności.

 

Naucz się czegoś nowego.

Zapewne słyszałaś, że ludzie, którzy odnoszą w życiu największe sukcesy ciągle uczą się nowych rzeczy. To nie tylko utrzymuje mózg w dobrej kondycji, ale też zwiększa Twoje szanse na szersze spojrzenie na sprawy, którymi się zajmujesz i na problemy, które przyjdzie Ci rozwiązywać. Możesz uczyć się czegoś, co zupełnie z Twoją pracą związane nie jest. Możesz też wybrać jakąś umiejętność, która bardzo pomoże Ci na codzień w biznesie i w weekend poświęcić trochę czasu na uczenie się jej. Najważniejsze, żebyś nie stała w miejscu.

Kiedy wybierzesz opcję – uczę się tego, czego potrzebuję w biznesie – efektywność Twojej pracy w tygodniu będzie lepsza, będziesz mogła część zadań wykonywać szybciej. Poszukaj, czy jest coś, czego nauczenie się w weekend pomoże Ci zwiększyć produktywność i efektywność pracy w następnych tygodniach.

 

Wyjdź na spacer.

Tak, wiem, w tygodniu nie ma na to czasu. Ale w weekend wygospodaruj chociaż 30 minut. Pozwoli Ci to zresetować trochę spojrzenie na świat, uzupełnisz poziom witaminy D, nałapiesz trochę naturalnego światła, wymienisz powietrze w płucach na nowe, zrelaksujesz się, a przy okazji pobudzisz kreatywność. I jeśli lubisz łączyć przyjemne z pożytecznym, na spacerze możesz też się uczyć, chociażby słuchając podcastu czy audiobooka.

 

Ćwicz.

I wiem, że byłaś na spacerze, ale i tak będę nieugięta. Bo spacer to spacer, a poćwiczyć też trzeba. Zwłaszcza,jeśli w tygodniu ciągle znajdujesz wymówki. Albo co gorsza napotykasz prawdziwe przeszkody (żartowałam, nie istnieje coś takiego, są tylko wymówki).

Ćwiczenia nie tylko pomogą zwiększyć produktywność. Dbają też o Twoje zdrowie, sylwetkę, poczucie szczęścia (te endorfiny!!) i pewność siebie, która jest ważna nie tylko w biznesie.

 

Załatw chociaż jedną zaległą sprawę „domową”.

Napraw cieknący kran, albo powieś obraz, który czeka na swoją kolej od wieków. Nie musisz robić remontu i przemeblowania, ale jeśli w każdy weekend załatwisz jedną zaległość, w 3 miesiące możesz zauważyć, że wokół Ciebie coraz więcej jest tak, jak ma być. Poza tym da Ci to poczucie, że coś załatwiłaś, osiągnęłaś, że nie zmarnowałaś weekendu.

 

Potraktuj niedzielę jako pierwszy dzień tygodnia.

Zamiast zaczynać planować tydzień w poniedziałek, zacznij w niedzielę. Zyskasz nie tylko czas, ale też będziesz miała możliwość spojrzenia na pewne sprawy bardziej „z lotu ptaka”. Nie będzie Cię nic goniło, nie będzie ryzyka, że planowanie przerwie Ci dzwoniący klient. Zrób swoją listę na cały tydzień, przemyśl co Ci jest potrzebne do zrealizowania planów, rozpisz cele i ustal proirytety na cały tydzień, a jeśli to możliwe, rozplanuj też szczegółowo poszczególne dni.

 

Zrób podsumowanie.

Podsumowanie to konieczność. Musisz wiedzieć, na czym stoisz. Najlepszy czas na podsumowania to właśnie weekend. Możesz wtedy na spokojnie przyjrzeć się temu, co udało Ci się popchnąć do przodu, a gdzie pojawiły się problemy. Masz czas na wyciągnięcie wniosków i obmyślenie strategii dalszego działania.

Oceń czy jest jakiś obszar, który możesz poprawić, zoptymalizować, przyspieszyć, albo czy jest coś, co możesz zupełnie wyrzucić z kalendarza. Pomyśl nad tym, gdzie tracisz najwięcej czasu, a co idzie Ci najlepiej. I nagradzaj się za osiągnięcia.

 

Zrób porządek w kilku ważnych miejscach.

Nie musisz gruntownie wysprzątać całego domu. Zajmij się tymi miejscami, które będą miały wpływ na Twoją produktywność od poniedziałkowego poranka. Są to:

  • łazienka – to pierwsze miejsce, do którego wchodzisz w poniedziałek rano. Jeśli zastaniesz tam przyjemny ład, Twoje nastawienie do nadchodzącego tygodnia będzie bardziej przyjazne od samego początku.
  • kuchnia – posprzątaj w lodówce – wyrzuć jedzenie, które się przeterminowało, przygotuj miejsce na zdrowe posiłki, które zaplanujesz na ten tydzień.
  • torebka – raz w tygodniu warto sprzątać torebkę. Jeśli nie robisz tego regularnie, ciągle z przerażeniem do niej sięgasz, kiedy czegoś szukasz, bo (nie oszukujmy się) przecież sam anie wiesz, jakie atrakcje mogą Cię spotkać, kiedy wkładasz rękę do torebki. W kobiecej torebce jest zwykle prawie wszystko, brakuje jedynie porządku. Spróbuj wykorzystać weekend na porządkowanie torebki, a zaoszczędzisz trochę czasu (i stresu) w tygodniu.
  • skrzynka email – jeśli zrobisz porządek w weekend, w poniedziałek zastaniesz tam tylko najświeższe wiadomości, nie będziesz czuła się tak przytłoczona od samego rana.

 

Zatankuj samochód.

Nie spotka Cię niespodzianka w postaci pustego baku w drodze do pracy, będziesz miała spokojną głowę, nie zaskoczy Cię kolejka na stacji benzynowej, kiedy będziesz gnać gdzieś w pośpiechu. Będziesz czuła się lepiej przygotowana do nadchodzącego tygodnia.

 

Zaplanuj jadłospis i zrób zakupy.

Planując w weekend, co będziesz jadła w tygodniu zmniejszasz ryzyko kupowania hotdogów na stacjach benzynowych (zwłaszcza, że auto już zatankowałaś:)), jeśli zrobisz zakupy na cały tydzień, zaoszczędzisz też sporo czasu i zmniejszysz swoją listę TODO o jedną rzecz. Możesz nawet przygotować posiłki na cały tydzień z góry i zamrozić.

 

Zrób sobie śniadanie na poniedziałek.

Przygotuj wszystko, jeśli jadasz śniadania, które wymagają zmontowania bezpośrednio przed użyciem, albo zrób od razu, jeśli masz wersję, która nadaje się do przechowania przez noc. Zobaczysz, że rano zyskasz mnóstwo czasu, a przy okazji poczujesz się „zaopiekowana” (jeśli masz krótką pamięć, być może nawet się ucieszysz „o!, ktoś zrobił mi śniadanie!” 😉

 

Przygotuj ubranie.

Na poniedziałek obowiązkowo, a jeśli masz trochę czasu sprawdź prognozę pogody i ustal, co będziesz nosić w pozostałe dni. Wyprasuj wszystko za jednym zamachem, powieś na wieszaki i gotowe. Zaoszczędzisz nie tylko czas, ale też swoją zdolność do podejmowania decyzji. Steve Jobbs codziennie ubierał się tak samo. Robił to dlatego, że doskonale wiedział, że każda decyzja jaką podejmujemy (na przykład co na siebie założyć, co zjeść na śniadania itd.) osłabia naszą zdolność do podejmowania kolejnych decyzji. Nie namawiam Cię do tego, bo jako kobieta nie zniosłabyś długo takiego ubraniowego rygoru, ale możesz osiągnąć ten sam efekt (zaoszczędzenie energii decyzyjnej) przygotowując zestaw ciuchów i jadłospis na cały tydzień w weekend. Nie musisz wtedy z samego rana dokonywać trudnych wyborów.

 

Zmień pościel.

Nie wiem jak Ty, ale ja uwielbiam spać w świeżej pościeli. Zafunduj sobie tą noc z niedzieli na poniedziałek właśnie taką. Niech to będzie Twój rytuał, nowe wejście w nowy tydzień. Zobaczysz, że zupełnie inaczej podchodzisz do poniedziałków.

 

Nastaw budzik.

Ale tym razem na niedzielę wieczór. Ustal, że kładziesz się w niedzielę trochę wcześniej. Budzik pomoże Ci te ustalenia zrealizować. Regenerujący sen w odpowiedniej dawce to chyba najlepszy sposób, żeby zwiększyć produktywność następnego dnia.

I nastaw też budzik na sobotę i niedzielę rano. Nie wyleguj się do późna w weekendy. To nie sprawi, że będziesz bardziej wypoczęta.

 

Zrób coś zupełnie innego, niż robisz w tygodniu.

Jeśli pracujesz przy biurku, znajdź sobie zajęcie, które wymaga aktywności. Jeśli dużo chodzisz, albo w inny sposób pracujesz fizycznie – poczytaj książkę albo ciekawe blogi. To ważne dla naszego mózgu, żeby zapewniać mu różnorodną aktywność, w ten sposób tworzą się nowe połączenia między neuronami.

Spróbuj też poćwiczyć w weekend swój mózg. Pobaw się w szukanie nowych, dziwnych, nietypowych sposobów robienia tego, co na codzień robisz w rutynowy sposób. Na przykład pisz, myj zęby i jedz lewą ręką (jeśli jesteś praworęczna), albo chodź po jednym wybranym pomieszczeniu tylko na palcach. Zrób coś dziwnego.

Weekend to też doskonała szansa, żeby zrobić coś takiego, co zapamiętasz na dłużej. O tarzaniu się w błocie pisałam w temacie skutecznego odpoczywania. Bądź kreatywna – baw się i eksperymentuj. To poćwiczy Twoją kreatywność.

 

Zainspiruj się.

Znajdź coś, co Cię zainspiruje. Może to być na przykład jakiś cytat, który wyjątkowo do Ciebie przemawia. Wydrukuj go sobie, powieś w widocznym miejscu i korzystaj w następnym tygodniu.

Znajdź czas na to co lubisz.

 

Naucz się odpoczywać.

Produktywność to nie tylko robienie jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Jeśli zadbasz o efektywny wypoczynek będziesz pracować szybciej i będzie Ci to sprawiało większą frajdę. Brak umiejętności odpoczywania to też pierwszy krok do wypalenia zawodowego, nawet, kiedy robisz to, co kochasz.


Dziękuję, że znalazłaś czas na przeczytanie tego artykułu. Mam nadzieję, że to, co w nim zawarłam przyda Ci się w życiu osobistym oraz biznesie.

Jestem pewna, że znasz inne genialne sposoby na to, żeby w weekend zwiększyć swoją produktywność na cały tydzień. Podziel się proszę nimi w komentarzach.

Nie zapominaj też, że dużo ciekawych informacji znajdziesz też w grupie na Facebooku, do której Cię serdecznie zapraszam.

Lubisz prezenty?

Kliknij TUTAJ i korzystaj do woli!

Wszystkiego szczęśliwego!


ZAPISZ SIĘ DO SZCZĘŚLIWEGO NEWSLETTERA
WYŚLĘ CI W PREZENCIE PORADNIK
„JAK SZYBKO I TANIO ZDOBYWAĆ KLIENTÓW”