Marketing Joint Venture to ciągle mało popularny w naszym kraju temat.

W tym odcinku podcastu dowiesz się na czym polega i jak możesz wykorzystać go w swojej firmie, żeby łatwiej i szybciej zdobywać nowych klientów.

Powiem o wadach i zaletach tej formy rozwijania biznesu, a także podam kilka wskazówek odnośnie tego, czego unikać, jeśli zdecydujesz się na współpracę na zasadach Joint Venture.

Jeśli podoba Ci się ten podcast – proszę zasubskrybuj go i oceń go w iTunes – pozwoli mi to dotrzeć do szerszego grona słuchaczy.

Listen to „Sprytna kobieca firma” on Spreaker.

Subskrybuj na Android

Subskrybuj w iTunes

 

A poniżej transkrypcja podcastu:

Cześć.

W dzisiejszym odcinku podcastu chcę opowiedzieć  Ci trochę na temat zjawiska, które określamy jako Joint Venture, a konkretnie Joint Venture Marketing, ponieważ na tym chciałabym się skupić w tym odcinku podcastu.

Nie wiem, czy słyszałaś już kiedykolwiek to pojęcie, natomiast Joint Venture to jest po prostu połączenie sił dwóch różnych przedsiębiorstw, dwóch różnych firm w jednym wspólnym projekcie.

Najczęściej firmy dzielą się zyskami.

Takie projekty Joint Venture mają bardoz dużo rewelacyjnych efektów, które Ty też możesz uzyskać, jeśli zdecydujesz się na przeprowadzenie takiego wspólnego przedsięwzięcia.

 

W 2017 roku przeprowadzono badanie (High Growth Study).

Badano firmy, które szybko się rozwijały i takie firmy, które nie rozwijały się zbyt szybko.

Okazało się, że właśnie marketing na zasadach Joint Venture był najistotniejszym czynnikiem w rozwoju tych firm, które rozwijały się bardzo szybko.

 

Co to takiego ten Joint Venture Marketing.

Generalnie Joint Venture możemy podzielić na takie 3 etapy (stopnie):

partnerstwo marketingowe, o którym dzisiaj chcę powiedzieć, partnerstwo strategiczne, oraz prawdziwe Joint Venture, czyli współpraca między firmami na zasadach partnerstwa. Ten trzeci etap jest już bardzo zaawansowany i tym nie będziemy zajmować się w tym odcinku podcastu.

Natomiast chcę powiedzieć Ci o tym partnerstwie marketingowym.

 

Przede wszystkim jakie ma zalety partnerstwo joint venture?

 

Dzięki temu, że nawiązujesz z kimś współpracę na zasadach Joint Venture Marketing bardzo szybko możesz trafić do nowych potencjalnych klientów.

 

Możesz zdobyć nowe rynki.

Co więcej, tutaj pojawia się EFEKT SYNERGII.

Efekt synergii to zwielokrotnienie efektów.

To nie jest już 2+2=4, to jest tak, że 2+2 =16 albo więcej.

Kiedy dwie firmy połączą swoje działania w jednym wspólnym projekcie, bardzo często okazuje się, że te efekty są niewspółmiernie duże w stosunku do sumy tych działań i oczywiście do działań prowadzonych oddzielnie..

 

W marketingu Joint Venture mamy też EFEKT SKALI.

Możesz bardzo szybko pokazać się swoim klientom, zbudować rozpoznawalność swojej marki.

Możesz szybko zwiększyć wiarygodność i zaufanie do Twojej firmy jeśli wchodzisz we współpracę z kimś, kogo Twoi potencjalni klienci już znają i komu ufają i kto jest dla nich autorytetem.

Dzięki marketingowi Joint Venture w marketingu online szybko budujesz listę mailingową i zwiększasz ruch na stronie, więc jest to bardzo ciekawe marketingowo zagadnienie.

 

Jakie są wady marketingu Joint Venture?

 

Po pierwsze – nie zawsze są równe korzyści.

 

Zdarza się, że partnerzy Joint Venture nie są równymi graczami. Wtedy takie partnerstwo może skończyć się tak, że jedna strona będzie wkładała w marketing Joint Venture dużo czasu, pracy i pieniędzy, podczas gdy druga osoba nie bardzo będzie się starała i będzie „jechała na plecach” tej osoby pierwszej.

Dlatego musisz uważnie dobierać partnerów, z którymi chcesz taką współpracę nawiązać i musisz przede wszystkim liczyć się z tym, że może się coś takiego wydarzyć.

Dlatego koniecznie należy ustalić warunki takiej współpracy, zanim się jej podejmiesz.

Jeśli nie ustalisz warunków, może się okazać, że Ty wydasz pieniądze na przykład na reklamę na Facebooku całego Waszego przedsięwzięcia, a osoba z Tobą współpracująca zupełnie tego nie będzie chciała robić.’

Może się okazać (na przykład, kiedy organizujecie razem jakąś  konferencję), że Ty zajmujesz się większością spraw organizacyjnych, a ta osoba przyjedzie i będzie chciała niewielkim kosztem „spić śmietankę” z tego wydarzenia.

Dlatego tak ważne jest ustalenie kto, co i w jakim zakresie robi.

 

Kolejną wadą jest to, że polski rynek jeszcze nie jest przyzwyczajony do tego typu działań, więc kiedy będziesz chciała taką akcję Joint Venture zorganizować możesz się spotkać z nieufnością.

To jest z jednej strony wada, a z drugiej zaleta, ponieważ masz przewagę nad konkurencją.

Jeśli stworzysz projekt marketingu Joint Venture, jesteś krok przed konkurencją (zarówno Ty, jak i osoba, z którą współpracujesz).

Najczęściej jest tak, że zadajemy sobie pytania : „jak mogę pozbyć się konkurencji”, „jak pokonać konkurencję”, „jak zniszczyć konkurencję”, „jak konkurencję wyprzedzić”.

Natomiast inne pytanie, które znacznie szybciej pomoże Ci rozwinąć Twój biznes jest pytanie: „jak mogę skorzystać na mojej konkurencji?”.

I uwaga! „Jak mogę skorzystać na mojej konkurencji tak, żeby konkurencja skorzystała też na tym, że ja działam na tym rynku i istnieję?”

„Jak mogę przysłużyć się konkurencji”?

Takie myślenie bardzo często prowadzi do znacznie lepszych efektów i dzięki temu, że pozbędziesz się takiego zazdrosnego obserwowania konkurencji, które moim zdaniem w naszym kraju jest jeszcze bardzo powszechne, pozwoli Ci to pójść bardzo do przodu.

Przede wszystkim zaczniesz zadawać sobie zupełnie nowe pytania.

 

Na czym konkretnie polega Marketing Joint Venture?

 

Powiedzmy, że chcesz zbudować i szybko powiększyć swoją listę mailingową.’

Umawiasz się z kimś, kto kieruje swoją ofertę do podobnej grupy docelowej i z kim nie jesteś typową konkurencją.

Czyli jeśli produkujesz buty, nie wchodzisz we współpracę z innym producentem butów, ale możesz wejść we współpracę z producentem skarpetek, producentem torebek, albo ze stylistką.

I jeśli ta stylistka ma swoją grupę docelową, swoich klientów i wyśle do niech informację o Twoich produktach, Twojej firmie, poleci Ciebie niejako swoim odbiorcom, to Ty zyskujesz po pierwsze zaufanie tych klientów. Zyskujesz ich jako Twoich potencjalnych klientów. Oni często zapiszą się na Twoją listę mailingową, zobaczą Twój produkt, Twój sklep, Twoją markę.

To są klienci, do których nigdy byś tak łatwo nie dotarła ze swoim produktem.

Natomiast Ty, jako producent butów też na pewno masz jakąś listę mailingową i Ty możesz swoim odbiorcom wysłać ofertę lub wartościową treść przygotowaną przez stylistkę, z którą współpracujesz.

Na takiej współpracy zyskują wszyscy.

Zyskujesz Ty, bo docierasz do nowych klientów.

Zyskuje stylistka, ponieważ dociera do nowych klientów.

I zyskują klienci, ponieważ jeśli dostarczasz im wartościową treść albo ciekawą ofertę, klienci mają okazję z tego skorzystać.

 

Warunkiem we współpracy joint venture jest jednak 100% pewność, że to, co promujesz jest naprawdę świetne.

 

Nie wchodź we współpracę z kimś, co do kogo nie masz pewności, że jego produkt jest rewelacyjny.

Po pierwsze dlatego, że jeśli swoim potencjalnym klientom wyślesz coś, co nie będzie im służyło, ryzykujesz swoją reputację.

Ryzykujesz zaufanie, które wcześniej zbudowałaś.

Twoja lista mailingowa Ci ufa.

Jeśli podsyłasz im bubla – przestaną Ci ufać.

Jeśli zobaczą, że wysyłasz coś bezwartościowego, poczują się po prostu jak Twoja lista mailingowa.

A nie o to chodzi. Lista mailingowa jest jak rodzina.

Lista milingowa to są osoby, którym wysyłasz to, co wysłałabyś rodzinie (może z wyjątkiem tajemnic rodzinnych). Lista mailingowa to ludzie, którzy zaufali Ci na tyle, że podali Ci dostęp do swojej skrzynki mailowej. To jest nadal bardzo intymna forma komunikacji. My nadal czytamy maile i lista mailingowa jest świetnym sposobem na budowanie relacji z Twoimi odbiorcami i klientami.

Jeśli ktoś zaufa Ci i zostawi Ci email, nie powinnaś tego zaufania nadużywać, dlatego promuj tylko to, co do czego masz 100% pewności, że jest świetne i pomoże Twoim odbiorcom.

 

Czego unikać w marketingu Joint Venture?

 

Przede wszystkim unikaj działania na ostatnią chwilę.

Jeśli zaczynasz promować na przykład swój kurs, czy jakieś wydarzenie, które organizujesz, nie rób tego w ten sposób, że na ostatnią chwilę znajdujesz partnera Joint Venture, na przykład dzień przed rozpoczęciem promocji kursu i piszesz do niego: „cześć, jutro zaczynam promować mój kurs, może mi pomożesz i wyślesz newsletter do swojej bazy?”.

To nie jest fajne. Takie akcje wymagają trochę przygotowania i na pewno na takim działaniu na odtatnią chwilę nikt nie skorzysta.

 

Czasami jest tak, że tego partnera Joint Venture Ty atakujesz w nieodpowiednim momencie, to znaczy jest to dla niego trudny moment w życiu, a Ty chcesz, żeby on zaangażował się w promocję Twojego projektu.

Jeśli ta osoba akurat zupełnie nie ma głowy, żeby się tym zająć, wtedy nic z takiej współpracy nie wyniknie.

 

Kolejnym problemem jest właśnie nierówna pozycja partnerów Joint Venture.

Jeśli Twoja lista mailingowa liczy 50 osób, a osoba, z którą chcesz nawiązać taką współpracę ma listę 50 000 osób, to jets to trochę nie fair, może być odebrane przez partnera joint venture jako proóba wykorzystania jego zasięgów, jego listy mailingowej i jego zbudowanej już pozycji, a nie jako forma wzajemnej współpracy, wzajemnej wymiany korzyści.

Dlatego taka bardzo nierówna pozycja może być w tym przypadku niekorzystna.

 

Kolejną rzeczą, której powinnaś we współpracy na zasadach joint venture jest zupełnie różna grupa docelowa.

Jeśli Ty na przykład produkujesz kaski motocyklowe i docierasz do fanów motoryzacji i nagle wchodzisz we współpracę joint venture na przykład z manicurzystką, to może okazać się, że taka współpraca nie przyniesie efektów. I absolutnie nie mówię, że panie, które chodzą na manicure nie jeżdżą na motocyklach i odwrotnie, ale może się okazać, że ten odsetek jest niewielki i Twoja grupa docelowa będzie zupełnie niezainteresowana ofertą Twojego partnera joint venture a grupa docelowa partnera Twoją ofertą.

W ten sposób wszyscy stracą, ponieważ klienci zobaczą, że tu coś nie gra, coś nie pasuje, że to co im proponujecie nie jest dla nich..

Dlatego takich totalnie różnych grup docelowych w marketingu joint venture staraj się unikać.

 

Kolejnym problemem we współpracy joint venture może być to, że nikt nie wie, kim jesteś.

Jeśli jesteś zupełnie świeża, pocżątkująca i dopiero zaczynasz, a wybierasz sobie jako partnera joint venture kogoś,, kogo wszyscy znają, to ta pozycja będzie bardzo nierówna i ta osoba może nie chciać z Tobą współpracować.

Dlatego postaraj się najpierw, żeby ten partner joint venture widział jakąś wartość, którą Ty też możesz wnieść do jego biznesu.

Staraj się unikać desperacji i prób wzbudzania litości.

Kiedy nikt nie wie kim jesteś, a Ty desperacko starasz się „wybić na jego plecach’ (bo tak to będzie wyglądało, jeśli zaproponujesz współpracę joint venture osobie, która jest znana i ma ogromne zasięgi), to może to być niezbyt dobrze przyjęte.

 

Ostatnim już błędem, który czasem popełniają osoby, które się we współpracę joint venture pakują jest brak przygotowanych treści.

Jeśli zaczynasz współpracę z kimkolwiek na zasadach joint venture marketingu dobrze by było, żebyś przygotowała sobie wcześniej treści dla Twojego marketingowego partnera, żeby on nie musiał zastanawiać się, jak ma Ciebie promować.

Dobrze by było w w umowie między Wami zawrzać to, że ten partner przygotuje treście dla Ciebie, żebyś Ty nie musiała myśleć w jaki sposób promować Twojego partnera.

Tak będzi enajlepiej, ponieważ Ty sama najlepiej znasz swój biznes i swoją ofertę, a Twój partner joint venture najlepiej zna swój biznes i swoją ofertę.

Dlatego warto się przygotować, żeby nie działać na ostatnią chwilę.

 

Dobrym przykładem firm, które działają na zasadzie marketingu Joint Venture jest na przykład współpraca firmy produkującej kamer GoPro (to są kamery używane do rejestrowania ekstremalnych wyczynów sportowych) i firmy RedBull.

Obie te firmy kierują swoją ofertę do podobnej grupy docelowej – młodych, aktywnych ludzi.

Z drugiej strony ich oferta nie tylko się wzajemnie nie wyklucza, a wręcz się uzupełnia.

Dlatego te firmy często promują się wspólnie.

 

Zachęcam Cię, żebyś zastanowiła się jak i z kim możesz takie partnerstwo nawiązać.

 

Daj mi też znać w komentarzu, jakie masz doświadczenia i pomysły w temacie marketingu Joint Venture.

BIZNES KOBIECYM OKIEM GRUPA

Dagna Banaś

Jestem chyba jedyną lekarką, która bloguje i nagrywa podcast o biznesie dla kobiet.

Połączenie wiedzy medycznej i zainteresowania marketingiem sprawiło, że wprowadzam do świata kobiecych biznesów temat neuromarketingu i uczę jak docierać bezpośrednio do mózgu (i serca) Twojego klienta.

View all posts

Add comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

konferencja biznesowa online

zBLOGowani.pl

content marketing dla firmy