Dlaczego konkurencja jest ważna?

Konkurencja jest potrzebna. Dowiedz się, jak możesz skorzystać na jej istnieniu.

Jak to zrobić, żeby nie rujnowała Ci  życia i nie odbierała klientów?

Jak rozwijać firmę na rynku pełnym konkurencji?

 

A poniżej znajdziesz transkrypcję tego odcinka podcastu

 

marketing online kurs - jak promować firmę w internecie

Jeśli podoba Ci się ten podcast – proszę zasubskrybuj go i oceń go w iTunes – pozwoli mi to dotrzeć do szerszego grona słuchaczy.

Listen to „Sprytna kobieca firma” on Spreaker.

Subskrybuj na Android

Subskrybuj  

 

Cześć! W tym odcinku podcastu chcę opowiedzieć Ci trochę na temat konkurencji, a konkretnie zastanowimy się

dlaczego warto mieć konkurencję

i co dobrego możesz wynieść z tego, że tą konkurencję na rynku masz.

Przede wszystkim, patrząc na ten temat ewolucyjnie, jesteśmy stworzeni do tego, żeby konkurować.

Konkurowaliśmy o pożywienie, konkurowaliśmy praktycznie o wszystko z innymi ludźmi, a także z innymi gatunkami zwierząt i ta konkurencja sprawiła, że niejako wyprzedziliśmy trochę te słabsze osobniki, rozwijaliśmy się cały czas, szliśmy do przodu.Stworzyliśmy cywilizację tylko dlatego, że coś nas do tego motywowało. Gdyby  nie trzeba było konkurować, gdyby wszystko podane było na tacy i gdyby każdy dostawał po równo, najprawdopodobniej siedzielibyśmy dziś ciągle w jaskiniach, zajadając jakieś ówczesne smakołyki i nie zastanawiając się w ogóle nad tym, nad czym zastanawiamy się teraz. Życie na pewno wyglądało by inaczej. Jesteśmy więc stworzeni do tego, żeby konkurować, żeby osiągać coraz więcej i żeby iść do przodu i zawsze nam ten proces towarzyszy.

Natomiast jeśli prowadzisz firmę, też codziennie masz gdzieś jakąś konkurencję. Część z Was skarży się, że ta konkurencja depcze po piętach, że podbiera pomysły, kopiuje Ciebie, albo Cię wyprzedza, albo ma więcej pieniędzy i inwestuje, a Ciebie na to nie stać.

Teraz przyjrzymy się temu, dlaczego warto mieć konkurencję.

W artykule „Jak się pozbyć konkurencji” pisałam o tym, że konkurencja jest ważna.

Przede wszystkim konkurencja stanowi punkt odniesienia. Zwłaszcza, kiedy dopiero zaczynasz biznes, nie masz pojęcia co i jak, co Cię czeka, jak możesz coś zrobić, jak się za to wszystko zabrać. Wtedy uczysz się, podpatrując co robi Twoja konkurencja.  Czy chcesz, czy nie, tak to najczęściej wygląda.

Ale uczysz się też na błędach, bo Twoja konkurencja też popełnia błędy. I Ty onserwując zmagania konkurencji jesteś już o tyle mądrzejsza, że nie musisz tych błędów popełnić u siebie.

Konkurencja motywuje.

Gdyby nie konkurencja… nie chciałoby Ci się tak bardzo. Gdybyś była jedyną firmą, która oferuje dany produkt albo usługę, nie musiałabyś robić nic, nie musiałabyś dbać o klientów. Na pewno znasz firmy, które są monopolistami na rynku, wiesz jak wygląda w ich przypadku obsługa klienta.

Nie życzę Ci tego, ale ja miałam tą wątpliwą przyjemność korzystania z usług firm, które są monopolistami na rynku, i ponieważ mają patent na przykład na jakieś urządzenie medyczne – nie ma opcji, żeby ktoś stanowił ich konkurencję. Korzystanie z usług takich firm dla klienta to jest po prostu udręka – oni po prostu niczym się nie przejmują, kompletnie nie zależy im na tym, żeby klient był zadowolony.

A Ty, chociaż prowadzisz swój biznes, to także jesteś klientką w wielu innych biznesach, dlatego ciesz się, że jest konkurencja na rynku jest, bo ta konkurencja motywuje do tego, żeby pracować lepiej i żeby dbać o klientów.

Dzięki temu, że masz konkurencję w swoim biznesie, Ty masz szansę również na to, żeby być coraz lepszą. Twoja konkurencja motywuje Cię do tego, ale też motywuje Cię do szukania sposobów wyróżnienia się na rynku. I to, że Ty zaczynasz szukać tych sposobów na wyróżnienie się wśród konkurencji dodatkowo definiuje Ciebie, dodatkowo określa Twoją firmę, doprecyzowuje Twoją firmę, sprawia, że Twoja oferta staje się jeszcze lepsza. I powinnaś konkurencji za to podziękować.

Co jeszcze?

W niszach, w których

nie ma konkurencji

z reguły nie ma pieniędzy, albo nie ma zapotrzebowania na dany produkt, czy daną usługę, więc jeśli działasz na rynku bardzo konkurencyjnym ciesz się, bo na tym rynku są pieniądze, a tort z tymi pieniędzmi jest ogromny i starczy go dla każdego.

A jak to zrobić, żeby konkurencja nie rujnowała Twojego życia, żebyś mogła działać spokojnie i iść do przodu, a nie żeby Twój biznes był ciągłym oglądaniem się za siebie i patrzeniem na to, co robią inni?

Po prostu skup się na tym, co Ty robisz.

Ty nie zakładałaś firmy po to, żeby walczyć z konkurencją.

Ty założyłaś firmę po to, żeby realizować jakąś misję, jakąś wizję, jakieś marzenia. I tak naprawdę to powinno być Twoim głównym celem. Kiedy nauczysz się takiego patrzenia na swój biznes – takiego patrzenia wyłącznie pod kątem siebie, a nie pod kątem tego, co robi konkurencja – pozbędziesz się lęku, że konkurencja wyprzedza Cię o krok, że konkurencja coś robi, a Ty nie nadążasz. My wszystkie mamy taki lęk, że ktoś coś zrobił (widziałyśmy to na Facebooku, na Instagramie – nasza konkurencja tam przecież króluje, wszyscy są piękni, idealni i odnoszą sukcesy, tylko my nie nadążamy). Prawda jest taka, że konkurencja jest dokładnie w tym samym miejscu. Oni też patrzą na Ciebie, na Twoje poczynania i.. myślą to samo! Tak naprawdę w momencie, kiedy Ty będziesz zwracała uwagę na to co robi Twoja konkurencja, kiedy to robi, będziesz myślała „ja nigdy nie nadążę, ja nigdy nie dam rady być taka…”, to do niczego nie dojdziesz. Bo Ty wcale nie musisz być taka. Możesz działać po swojemu, w swoim tempie i w swój własny sposób.

Często jest tak, że my zabieramy się za jakieś działania, zwłaszcza działania marketingowe, które są kompletnie nie nasze. Wykonujemy coś dlatego, że konkurencja tak robi, że inni tak robią, albo że ktoś powiedział, że tak należy robić. I kiedy my to wprowadzamy w swojej firmie to po prostu nie działa.

Wiem co mówię, bo miałam tak z launchem kursu „Sprytny kobiecy marketing”.

Zrobiłam go tak, jak inni to robili i polecali to robić. I… wykończyło mnie to, wymęczyło mnie to… i wkurzyło mnie to. I było to tak niezgodne ze mną, że koniec świata. I może rzeczywiście efekty takiego jednorazowego launchu są lepsze finansowo, ale nie jest to sposób, w jaki ja chciałabym moje produkty sprzedawać. Moje produkty chciałam, żeby były dostępne cały czas w blogowym sklepie, ponieważ uważam, że my dojrzewamy do czegoś i wtedy chcemy to kupić, teraz jest to dla nas dobry moment  na zakup danego produktu, a za pół roku, kiedy produkt będzie dostępny, może być dla nas za późno, bo być może Ty masz  akurat teraz trochę wolnego czasu i chcesz popracować nad swoim dochodem pasywnym, i w sklepie blogowym kupujesz zapis wyzwania o dochodach pasywnych. Natomiast z pół roku może już tego czasu nie będziesz miała, a przez pół roku możesz wypracować sobie kilka fajnych źródeł, które już za jakiś czas będą przynosić efekty. 

Więc – ja sama nie lubię takich modeli sprzedaży, skusiłam się na ten model w przypadku kursu „Sprytny kobiecy marketing”. Czy żałuję?

Żałuję tego, że był to dla mnie trudny okres, tego, że kurs nie jest dostępny w ciągłej sprzedaży (update – obecnie jest dostępny) bo wiele z Was o niego pyta. 

Następnych produktów już w ten sposób sprzedawać nie będę. Już bardziej kieruję się tym co jest zgodne ze mną niż tym, co doradzają mi inni.

Dlatego pamiętaj – nie musisz robić wszystkiego tak, jak Twoja konkurencja!

Jeśli będziesz robić tak, jak Twoja konkurencja, to najprawdopodobniej będziesz o krok za tą konkurencją.

Masz prawo do tego, żeby robić po swojemu, żeby robić inaczej i żeby robić w swoim tempie.

A jeśli ktoś mówi, że zarabia miliony w ciągu tygodnia w swoim biznesie online, to nie musisz czuć presji, że Ty też musisz to zrobić. Może on rzeczywiście tyle zarabia, natomiast Ty masz zupełnie inny model biznesowy, masz zupełnie inny styl życia, masz zupełnie inny biznes i wcale nie musisz mieć takich efektów, jakie mają inni, jakie ma Twoja konkurencja. Wręcz  byłoby to bardzo podejrzane, gdybyś miała takie same efekty, bo to znaczyłoby, że bezmyślnie kogoś kopiujesz, a w biznesie tak naprawdę chodzi o to, żeby zrobić coś inaczej, żeby  się wyróżnić i żeby robić po swojemu, tak jak samemu się chce. Więc skup się na sobie, a nie na tym, co robi konkurencja, bo tylko wtedy będziesz miała szansę na rozwój, bo będziesz myślała w taki sposób: „co ja mogę zrobić po mojemu? Co ja mogę zrobić dla mojego biznesu?” a nie  „co ja mogę zrobić, żeby wyprzedzić konkurencję. 

Zachęcam Cię też do przeczytania artykułu „Jak się pozbyć konkurencji” – znajdziesz w nim sposoby na to, jak się wśród konkurencji wyróżnić.

Dagna Banaś

Jestem chyba jedyną lekarką, która bloguje i nagrywa podcast o biznesie dla kobiet.

Połączenie wiedzy medycznej i zainteresowania marketingiem sprawiło, że wprowadzam do świata kobiecych biznesów temat neuromarketingu i uczę jak docierać bezpośrednio do mózgu (i serca) Twojego klienta.

View all posts

2 komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

kurs marketing

Zapisz się na newsletter – dostaniesz ode mnie coś fajnego!

konferencja biznesowa online

rodo dla malych firm znizka

zarabiaj na pisaniu
zBLOGowani.pl