Jak odnaleźć czas, który przecieka przez palce?

Każda z nas ma te same 24 godziny na dobę. Jednak wykorzystujemy je bardzo różnie.

Są takie dni, kiedy w ciągu 24 godzin nie zrobisz prawie nic, nie posuniesz swojego życia ani biznesu nawet o milimetr do przodu, a jednak czujesz się zmęczona i przytłoczona.

Kiedy indziej zastanawiasz się, jak to możliwe, że w zdążyłaś już poćwiczyć,posprzątać mieszkanie, zrobić zakupy, napisać ebooka, zadzwonić do 6 klientów, zorganizować wysyłkę, pakowanie, zaplanować cele na kolejne 3 miesiące, napić się kawy, zawieźć dzieci do szkoły, odebrać dzieci ze szkoły, zrobić sweter na drutach i przygotować zdrowe posiłki na kolejny tydzień. A dopiero 15:00.

 

Cały sekret tkwi w oszczędzaniu czasu.

 

No może nie cały, bo z pewnością będą takie dni, kiedy Twoja energia nie będzie na odpowiednim poziomie, kiedy nie dasz rady działaś produktywnie, kiedy nawet nie będziesz miała na to ochoty.

Wiele jest tu też udziału odpowiedniej organizacji, planowania i Twoich nawyków.

Jednak istnieją sposoby, które pozwolą Ci oszczędzić czas, zrobić więcej mniejszym kosztem, szybciej uporać się z wieloma zadaniami.

Podam Ci takie, które sprawdzają się u mnie, prawdopodobnie dzięki nim jestem w stanie zmieścić w moim życiu naprawdę sporo.

Kiedy masz mnóstwo zainteresowań, przy tym cierpisz na nieuleczalną chorobę (którą musisz codziennie kontrolować, podejmować mnóstwo związanych z nią decyzji i która czasem bardzo Cię wyczerpuje fizycznie – tak wygląda życie z cukrzycą typu 1 ), do tego pracę i samotnie wychowujesz dziecko, rozsądne gospodarowanie czasem wydaje się niezwykle przydatne.

Nie zawsze oczywiście wszystko będzie możliwe, ale jeśli będziesz pamiętać o tych sposobach, w sytuacji, kiedy będzie to niezbędne (na przykład w okresie przedświątecznego szaleństwa) możesz się nimi posiłkować, żeby wygrać nierówną walkę z Twoją listą rzeczy do zrobienia.

 

Mój najważniejszy sposób na oszczędność czasu – unikanie pustych przebiegów

 

Kiedy mam mnóstwo spraw do załatwienia, staram się załatwiać je niejako „po drodze”.

Kiedy jadę w jakieś miejsce, zastanawiam się, jak rozplanować podróż, żeby nie tracić przy tym czasu. Staram się załatwiać sprawy „po kolei”, na przykład odwiedzając miejsca, w które muszę się udać w kolejności „lokalizacyjnej” – żeby nie jeździć tam i z powrotem, tylko załatwić wszystko za jednym razem.

Kiedy umawiam się wiec z kimś na konkretną godzinę, staram się tak wszystko rozplanować, żeby na przykład bezpośrednio ze spotkania pojechać po dziecko do szkoły, zamiast niepotrzebnie tracić godzinę na powrót do domu i drugą „wyprawę” po dziecko.

Wbrew pozorom możesz w ten sposób zaoszczędzić naprawdę sporo czasu (a często też pieniędzy na bilety czy benzynę).

 

Wykorzystuj każdą chwilę, żeby oszczędzić czas

 

Dzisiaj naprawdę nie ma już niemożliwego.

Kiedyś (tak, były takie czasy!) stojąc w kolejce, lub czekając w poczekalni można było jedynie rozmyślać o niebieskich migdałkach, ewentualnie podziwiać kafelki na podłodze, czy inne elementy wystroju pomieszczenia. Dzisiaj ten czas możesz wykorzystać na wiele sposobów.

Siedząc w poczekalni napisałam ostatnio artykuł na bloga.

Aplikacje, które masz w swoim smartfonie mogą albo odciągać Cię od tego, co ważne, albo pomóc Ci maksymalnie wykorzystać czas, którym dysponujesz dla większej produktywności. To ty decydujesz, jaki użytek z nich zrobisz.

 

Oszczędzasz czas, kiedy odkładasz na miejsce

 

Jeśli nie przepadasz z panicznym poszukiwaniem rzeczy, które nie masz pojęcia gdzie położyłaś, to będzie świetny sposób. Dla każdej rzeczy w Twoim domu czy biurze powinno być przeznaczone jakieś miejsce.

Jeśli będziesz ZAWSZE (słowo klucz) tę rzecz na miejsce odkładać, zaoszczędzisz mnóstwo czasu i nerwów. Zastanowisz się też dwa razy, zanim kupisz niepotrzebne bibeloty (najpierw pomyśl, czy masz dla nich przeznaczone miejsce w domu). 

Przy okazji – cudownym sposobem na utrzymanie porządku, który usłyszałam niedawno w jednym z podcastów jest posiadanie w domu dokładnie takiej ilości wieszaków na ubrania, ile ma się ubrań. Kiedy planujesz kupić coś nowego, musisz podjąć decyzję, czego się pozbędziesz, żeby to nowe znalazło swoje miejsce.

 

Określ priorytety, a oszczędzisz mnóstwo czasu

 

Zarówno w życiu prywatnym, jak i prowadzeniu firmy są takie sprawy, które po prostu musisz zrobić, i to osobiście. Jest też dużo spraw drobnych, pobocznych, które jakoś, kiedyś, przez kogoś muszą zostać załatwione, ale świat się nie zawali, jeśli stanie się to w bliżej nieokreślonej przyszłości i załatwi to zupełnie inna osoba. 

Takimi sprawami po prostu nie zawracaj sobie głowy, albo…

 

Naucz się delegować

 

To wbrew pozorom nie jest prosta umiejętność, bo wszyscy wiemy, że nikt tak dobrze nie zrobi tego, co jest do zrobienia, jak Ty sama.  Jednak umiejętność delegowania polega właśnie na tym, żeby ta czynność  została zrobiona (prawie) tak dobrze, jak gdyby została zrobiona przez Ciebie, a Ty w tym czasie mogłabyś zająć się tym, co w tej chwili najbardziej istotne i kluczowe dla Twoich celów. 

Chociaż może Ci się wydawać, że nauczenie kogoś wykonywania jakiegoś zadania, którym obecnie zajmujesz się osobiście zajmie Ci więcej czasu, niż gdybyś zrobiła to sama, pomyśl, że jeśli ta czynność jest powtarzalna, w dłuższej perspektywie oszczędność czasu może być ogromna.

 

Automatyzacja i grupowanie zadań

 

Kiedy to piszę, wydaje mi się to oczywiste, jednak widzę, że nie wszyscy korzystają z tych dwóch narzędzi. Tam, gdzie to możliwe staraj się automatyzować działania. Sprawnie działające lejki marketingowe (w biznesie online) pozwalają, żeby Twój marketing w większości odbywała się „na autopilocie”. Układasz taki lejek raz, dzięki czemu ze wzrostem liczby klientów nie masz problemu ze zwiększoną ilością pracy. 

Grupowanie zadań z kolei oszczędza Ci długie godziny, które w innym wypadku spędzałabyś na codziennym pisaniu postów do mediów społecznościowych, lub na przykład gotowaniu obiadu na jeden dzień (ja wolę korzystać z takiego wynalazku, jak gotowanie na zapas i mrożenie).

 

Kiedy pracujesz – pracuj na 100%, kiedy odpoczywasz – odpoczywaj na 100%

 

Wbrew pozorom pozwoli Ci to oszczędzić czas.

Bo kiedy pracujesz na 100%, zrobisz więcej. Kiedy odpoczywasz na 100% będziesz w stanie lepiej się zregenerować, a następnym razem… pracować bardziej wydajnie.

Wyrób więc  w sobie nawyk robienia wszystkiego na 100%.

To bardzo miłe uczucie, kiedy po całym dniu pracy, w której wiesz, że dawałaś z siebie wszystko możesz poświęcić się takiemu naprawdę 100%-owemu odpoczynkowi. 

 

 

 

 

 

 

 

Dagna Banaś

Jestem chyba jedyną lekarką, która bloguje i nagrywa podcast o biznesie dla kobiet.

Połączenie wiedzy medycznej i zainteresowania marketingiem sprawiło, że wprowadzam do świata kobiecych biznesów temat neuromarketingu i uczę jak docierać bezpośrednio do mózgu (i serca) Twojego klienta.

View all posts

2 komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Dzięki za ten wpis. Ja pod koniec dnia zawsze mam wrażenie, że nie wykorzystałam go w 100%, u mnie problemem jest odkładanie na później, nie potrafię też skupić uwagi dłużej, niż 15-20 minut, muszę wstać od biurka i tyle. Dobra rada – trzeba na 100% pracować, ale i na 100% odpoczywać.

Zapisz się na newsletter – dostaniesz ode mnie coś fajnego – ebooka „Co koniecznie musisz mieć na stronie internetowej” oraz 10-dniowe Biznesowe Inspiracje

zarabiaj na pisaniu

zBLOGowani.pl