Jak pracować w domu i nie zwariować?

Sama sobie sterem…

Praca w domu wydaje się  – zwłaszcza tym, którzy nigdy nie próbowali –  rajem na ziemi.

Nie musisz wstawać skoro świt, marznąć co rano na przystanku ani stać w korkach.

Nie martwisz się co na siebie założyć, możesz gotować zdrowe świeże posiłki, masz czas na spacer, możesz pracować z maseczką na twarzy, słuchać muzyki, a kiedy jesteś zmęczona możesz odpocząć w każdej chwili.

Oczywiście, jako że jesteś w domu, przy okazji możesz też zająć się dziećmi, sprzątaniem, praniem, prasowaniem… wszystko będzie gotowe niejako „przy okazji”, zanim jeszcze jako własna szefowa pozwolisz sobie skończyć pracę wcześniej.

Przecież pracując na etacie byłaś pewna, że kiedy będziesz na swoim nie będziesz musiała siedzieć w biurze do późna a raczej będziesz robić ze swoim czasem co tylko ci się spodoba.

Tak wyglądają bajki o pracy w domu.

A kiedy zderzymy to z rzeczywistością, pojawia się trochę inny obraz i kilka problemów.
Taki oto obrazek ktoś ostatnio zamieścił w jednej z grup na Facebooku:

praca w domu

 

Jest moim zdaniem genialny, i jest najlepszą ilustracją tego, jak to wygląda w praktyce.

Nie mówię, że praca w domu to koszmar.

Sama korzystam z tego luksusu od nieco ponad roku i nigdy nie chciałabym z niego rezygnować.

Dla mnie to rzeczywiście spełnienie marzeń i najlepszy sposób na życie, jaki tylko mogę sobie wyobrazić.

 

Jednak doskonale wiem, że praca w domu po pierwsze nie jest dla każdego.

Po drugie niesie ze sobą masę zagrożeń, jak choćby zmniejszoną produktywność, lub też – na drugim biegunie  –  możliwość całkowitego zatracenia się w pracy i zaniedbania innych sfer życia.

Dla przykładu: kiedy pracujesz w domu, musisz zadbać o wiele dodatkowych aspektów, jak choćby wyposażyć sobie miejsce pracy, o które w zatrudnieniu na etacie dbał Twój pracodawca.

Przede wszystkim jednak zmienia się zupełnie Twój tryb życia, co z jednej strony jest okazją do zadbania o swoje zdrowie, ale z drugiej strony może być dla Twojego zdrowia niezwykle destrukcyjne.

Zatem jak pracować w domu efektywnie?

Jak urządzić domowe biuro sprytnie?

Jak wykorzystać okazje, zamiast marnować możliwości, które otwiera przed Tobą praca w domowym zaciszu?

Jak uniknąć przykrych konsekwencji nieodpowiedniej organizacji?

Poniżej znajdziesz wskazówki, które mam nadzieję pomogą Ci stworzyć swoje domowe biuro tak, żeby służyło zarówno Twojemu biznesowi, jak i Twojemu zdrowiu.

Część z nich może wydać się oczywista, natomiast część z nich (przynajmniej dla mnie) to rozwiązania genialne i naprawdę poprawiające moją produktywność oraz samopoczucie. A przecież o to chodzi, prawda?

Jeszcze jedno. Pamiętaj, że nie każdemu dane jest pracować w domu. To naprawdę szczyt marzeń dla wielu kobiet. Jeśli możesz sobie pozwolić na pracę w domu, jesteś szczęściarą!

 

Stanowisko pracy

 

Po pierwsze musisz zadbać, żeby oddzielić miejsce pracy od reszty domu.

Fizycznie, przestrzennie. Jeśli możesz sobie pozwolić na osobny pokój, to będzie najlepsze rozwiązanie.

Dlaczego to jest takie ważne?

Po pierwsze, kiedy chcesz pracować efektywnie, powinnaś skupić się w 100% na tym, co zamierzasz zrobić.

A kiedy w zasięgu wzroku masz naczynia do pozmywania, albo kątem oka widzisz, że sterta rzeczy do prasowania zaczyna domagać się Twojej uwagi, do tego  zdjęcia z wakacji przywołują miłe wspomnienia i zachęcają do zastanowienia gdzie w tym roku chciałabyś wyjechać… to nie jest sposób na efektywną pracę.

Po drugie, jeśli pracujesz na kanapie, z laptopem na kolanach, ciężko będzie później na tej samej kanapie odpocząć.

Ani nie jesteś w 100% produktywna, ani w 100% nie odpoczywasz po pracy.

Kiedy zaś chcesz się zrelaksować, ale masz swoje „biuro” cały czas przed oczami, mimowolnie będziesz myśleć o pracy cały czas.

A nie o to chodzi. Poza tym nie tylko Ty sama będziesz bardziej zmobilizowana „idąc do pracy”, ale też domownicy będą traktować Twoją pracę bardziej poważnie.

Dlatego chociaż ta wskazówka wydaje się banalna i nieistotna, sprawdź, jak ogromną różnicę odczujesz zaledwie po kilku dniach, jeśli oddzielisz miejsce pracy od miejsca odpoczynku.

Praca w domu wymaga planowania nawet takich detali jak kolory ścian.

Ważne jest takie dobranie kolorów, by nie powodowały rozdrażnienia: czerwona czy pomarańczowa ściana przed oczami nie sprzyja wydajności, wręcz może powodować irytację.

Jeśli nie możesz pozwolić sobie na osobny pokój, pomyśl chociaż o zasłonkach, czy nawet ładnym parawanie, który oddzieli tę część pomieszczenia, w której pracujesz od części domu, w której wypoczywasz.

 

Zadbaj o odpowiednie krzesło, albo nawet stojące miejsce pracy.

Nie oszukuj się, że wcale nie siedzisz cały dzień przy komputerze.

Przeciętnie osoba pracująca w biurze na etacie spędza na krześle 10 lat swojego życia.

Zapewniam  Cię, że pracując w domu wcale nie wyjdzie tego mniej.

A dla Twojego kręgosłupa pozycja siedząca to prawdziwy dramat.

Natura nie przystosowała nas do pracy siedzącej przy komputerze.

Kiedy siedzisz na niewygodnym krześle, Twoja produktywność z pewnością ucierpi równie mocno, jak Twoje zdrowie.

Zaczynasz odczuwać ból kręgosłupa, napięcie barków, ból głowy.

Twoja koncentracja spada, pojawia się rozdrażnienie, ciężko efektywnie myśleć.

Poświęć więc trochę czasu i dowiedz się, jak prawidłowo wybrać krzesło do pracy.

 

Jedną z opcji wartych wypróbowania jest stojące stanowisko pracy.

Nie tylko dba o kręgosłup, zwiększa spalanie kalorii podczas pracy, ale też… poprawia produktywność!

Okazuje się bowiem, że kiedy siedzimy, znacznie łatwiej nam idzie marnowanie czasu, a kiedy pracujemy na stojąco, mamy większą motywację, żeby pracować szybciej, a zarazem bardziej wydajnie.

 

Zadbaj o odpowiednie oświetlenie.

Tak, ja też jestem tą mamą, która ciągle chodzi za dzieckiem i upomina „nie czytaj po ciemku, nie rysuj po ciemku, nie baw się po ciemku”.

Pamiętasz o tym? Więc Ty też nie pracuj po ciemku.

Twoje oczy mają już wystarczająco dosyć patrzenia w monitor.

Potraktuj je jak należy, a unikniesz bólu głowy i rozdrażnienia.

Naturalne światło słoneczne jest bardzo ważne, ale pomyśl też o ogólnym oświetleniu pomieszczenia biurowego i lampce na biurko.

Jeśli tylko możesz pracuj przy świetle dziennym.

 

Zaprojektuj ergonomicznie swoje biurko

 

Pomyśl jak ułożyć wszystkie niezbędne do pracy sprzęty, żeby pracowało Ci się tak łatwo jak to możliwe.

Jeśli jesteś leworęczna, nie kładź notatnika po prawej stronie klawiatury, bo niepotrzebnie marnujesz energię na sięganie tam lewą ręką.

Jeśli często czegoś używasz miej to pod ręką, żebyś nie odrywała się co chwilę od pracy.

Postaraj się, żeby było ładnie, ale nie przesadź.

Twoje biurko to narzędzie pracy, nie galeria sztuki, nie powinno zbytnio obfitować w rodzinne zdjęcia ani piękne grafiki, bo to też będzie Cię tylko dekoncentrować.

Reszta dokumentów niech będzie poukładana w miłych dla oka przegródkach, segregatorach itd.

Możesz zaprojektować swoje otoczenie tak jak lubisz, ważne jednak by zadbać o to by Cię wspierało a nie rozpraszało w pracy.

 

Pomyśl o roślinach.

 

Ja osobiście nie przepadam za roślinami w ogóle, więc zupełnie nie brałam ich pod uwagę podczas projektowania mojego miejsca pracy.

Ale podobno obecność roślin w miejscu gdzie pracujesz zwiększa produktywność aż o 15%.

Może więc warto spróbować?

Wybierz sobie takiego zielonego asystenta, który pozwoli w chwili przerwy odpocząć Twoim oczom, a do tego wpłynie korzystnie na Twoje samopoczucie.

Kiedy pracujesz w domu masz większe możliwości wyboru i aranżacji swojego miejsca pracy – wykorzystaj to!

 

Zamknij drzwi

 

Jeśli miałabym wybrać jeden sposób na to, jak pracować w domu w miarę wydajnie, mając wokół siebie innych domowników, wybrałabym zamknięcie drzwi.

Jeśli masz osobny pokój do pracy, zadbaj o to, żeby drzwi były zamknięte kiedy pracujesz.

Jest to ważne zarówno dla rodziny, która wie, że nie powinna Ci wtedy przeszkadzać, bo jesteś w pracy, jak i dla Ciebie.

Pozwala skoncentrować się bardziej, mentalnie odciąć od bycia w domu. Jeśli masz dzieci, możesz zaprojektować kolorowe wywieszki na drzwi. Jak światła na skrzyżowaniu:

  • zielone – pracuję, ale można przeszkadzać,
  • żółte – przychodzimy tylko z ważnymi sprawami, reszta musi poczekać,
  • czerwone – absolutnie nie przeszkadzać.

Staraj się jednak nie nadużywać sygnału czerwonego.

Zostaw go sobie na czas, kiedy prowadzisz rozmowę, webinar, albo naprawdę musisz skoncentrować się nad czymś.

Dobrze też jednak używać czerwonego w czasie Twojej najlepszej godziny (o niej poniżej).

 

Zabezpiecz swoje biuro

 

To szczególnie ważne jeśli masz dzieci.

Dopilnuj, żeby na Twoim laptopie nie było plasteliny, żeby resztki ciastek i plamy z soku nie ozdabiały większości dokumentów, żeby dzieci nie bawiły się pieczątką i ogólnie domownicy wiedzieli, że rzeczy firmowe nie służą ani do zabawy, ani do pożyczania na chwilę.

Wierz mi, odszukanie pieczątki w pokoju dziecka nie zajmuje 5 minut, zwłaszcza, jeśli wkomponowana zostanie w projekt zamku z klocków lego i na przykład zamknięta w wieży razem z królewną.

 

Woda i przekąski

 

Miej wodę i szklankę cały czas w pobliżu.

Popijaj kilka łyków kiedy tylko Ci się przypomni. To bardzo zdrowy nawyk, który dodatkowo pomoże Ci pracować bardziej wydajnie, ponieważ jeśli jesteś odpowiednio nawodniona myślisz bardziej kreatywnie.

Poza tym często nasz organizm trochę nas oszukuje, kiedy chce nam się pić błędnie interpretujemy to uczucie jako głód.

Popijanie wody podczas pracy pozwoli przy okazji zadbać o sylwetkę.

Zaplanuj też coś do chrupania.

Coś zdrowego.

Najlepiej warzywa, owoce, orzechy.

Przygotuj porcję, na którą możesz sobie pozwolić zawczasu, bo inaczej zamiast pracować będziesz kursować do lodówki.

Praca w domu generalnie wiąże się z pokusą ciągłego podjadania, bo po pierwsze nie narażasz się w drodze do lodówki na komentarz koleżanki z biura, że to już 9 raz w ciągu godziny, a po drugie ta lodówka zapewnia ciągle coś dobrego, w przeciwieństwie do lodówki w biurze, gdzie zabrałaś tylko tyle jedzenia, ile wydawało ci się rano w sam raz.

Czas pracy

Kiedy pracujesz w domu masz elastyczne godziny pracy.

Więc w praktyce albo pracujesz cały czas, albo obijasz się ile wlezie.

Albo co gorsza: pracujesz cały czas, a i tak nic nie jest zrobione.

W domu możliwych scenariuszy spędzania czasu jest tak dużo, że codziennie masz szansę zmarnować dzień w nowy, inny niż wczoraj sposób.

Na dodatek, kiedy pracujesz w domu wszyscy wymagają, żebyś tym domem się w tym samym czasie zajęła.

No bo co to za problem wrzucić pranie do pralki?

To tylko 5 minut.

A ugotować obiad?

Przecież to 10 minut – gotuje się samo, a Ty w tym czasie pracujesz, doglądając tylko co chwilę, czy nie przypalone.

A prasowanie?

Przecież wszyscy wiedzą, że trzeba zrobić sobie przerwę w pracy!

Czemu nie wykorzystać jej właśnie na prasowanie?

Poza tym praca w domu to żadna praca!

 

A jak już to pranie z pralki wyciągniesz, dzwoni koleżanka na wychowawczym, że wpadnie na kawę, bo musi dbać, żebyś przerwy w pracy robiła.

Ciekawe, że nie miała odwagi dbać o przerwy, kiedy pracowałaś na etacie.

No ale wtedy byłaś w pracy, a teraz siedzisz w domu!

Tak…

I tym oto magicznym sposobem jest godzina 22 a Ty dopiero szukasz czasu, żeby skoncentrować się na tym, co już dawno powinnaś mieć skończone.

Generalnie pracując w domu niezwykle łatwo jest wejść w rytm pracy 24h/7 dni w tygodniu.

Jak tego uniknąć?

Oprócz ustalenia swoich godzin pracy nie wahaj się prosić innych o pomoc w innych domowych sprawach.

Decydując się na pracę w domu nie pozwól, by wygrało myślenie, że skoro już w nim stale przebywasz to możesz jednocześnie sprzątać, gotować, prasować itd.

Pomyśl o opiekunce nad dziećmi, albo o półproduktach czy gotowych posiłkach.

Podobnie, jak byś organizowała kwestie domowe pracując na etacie.

Ustal swoje godziny pracy i się ich trzymaj.

Nie zawsze, nie wariuj, ale stanowczo poinformuj wszystkich, że pracujesz np. od 8 do 16 jak na etacie i chętnie spotkasz się z nimi po pracy.

Wprowadź zasadę, że nie chodzisz na spotkania towarzyskie w czasie pracy i asertywnie odmawiaj „wpadaczom”, którzy akurat są w pobliżu Twojego domu.

Praca w domu to też praca, wbrew temu, co się innym wydaje.

Pamiętaj o tym i przypominaj tym, którzy zapominają.

Oczywiście pracując w domu masz swobodę wyboru tych godzin, ale narzuć sobie jakiś schemat, bo inaczej będziesz miała poczucie, że pracujesz cały czas.

Najlepiej, gdybyś znalazła porę dnia, w której jesteś najbardziej efektywna i właśnie w tym czasie pracowała.

Każdy z nas jest inny, dla jednego 6 rano to pora największej wydajności, ktoś inny koncentruje się najlepiej w okolicach 22. Jeśli możesz sobie na to pozwolić pracuj w godzinach, w których najbardziej ci to odpowiada.

Jeśli nie, miej chociaż świadomość, kiedy jesteś najbardziej wydajna i spróbuj wygospodarować chociaż część tego czasu na coś, co jest ważne dla Twojego biznesu.

Możesz na przykład poświęcić o tej porze 15 minut na pomyślenie nad nowym projektem, zapisanie pomysłów, planowanie.

W czasie Twojej najlepszej godziny możesz zrobić więcej, niż w innej porze dnia przez cztery godziny, warto więc ułożyć plan dnia tak, żeby tą optymalną godzinę uwzględnić.

 

Dobrze rozpocznij każdy dzień

 

Ważna jest rutyna, dokładnie tak jak na etacie.

A więc idąc do swojej pracy ubierz się także odpowiednio: nie w rzeczy do sprzątania i nie powyciągany dres, bo kiedy położysz się na kanapie mózg pomyśli „aha, odpoczywamy” i będzie Ci trudno myśleć konstruktywnie.

Nie mieszaj więc tych dwóch aspektów, w których przebywasz w domu.

Oczywiście nie chodzi mi o garsonkę i szpilki, ale o coś schludnego, by nie wystraszyć listonosza, a jednocześnie coś innego niż Twoja wersja weekendowa czy popołudniowa.

Ten prosty zabieg pomaga zarówno Twojej produktywności jak i domownikom. I Ty i wszyscy inni dostajecie ten sam komunikat: „mama jest w pracy”.

A więc zamykasz za sobą drzwi i jesteś w pracy.

 

Planowanie

 

Przychodząc do biura zazwyczaj ustalamy sobie plan dnia.

Zrób podobnie organizując swoją pracę w domu.

Pomyśl o rutynie, która pomoże Ci w produktywności.

Przeznacz konkretne dni na konkretne rodzaje zadań.

Dla przykładu ustal sobie plan tygodniowy:

  • poniedziałek: wyszukiwanie informacji, przygotowywanie treści do artykułu, pisanie
  • wtorek: przygotowywanie i nagrywanie filmików video
  • środa: maile do klientów, rachunki itd.
  • czwartek: … itd.

Codziennie jakaś aktywność, oczywiście z zachowaniem koniecznej zdroworozsądkowej elastyczności.

Ale skoro dotąd Twój dotychczasowy szef zwoływał zebrania w poniedziałki i ogłaszał nowe pomysły, to może ten dzień właśnie, z nowym początkiem tygodnie, taki pozostanie również teraz, gdy pracujesz na swoim?

 

Unikaj rozpraszaczy

 

Dobrze jest wyłączyć powiadomienia w komputerze czy w telefonie, by nie dekoncentrować się co chwilę.

Ustal sobie, że Facebook, Allegro i inni pożeracze czasu nie mają prawa Ci przeszkadzać w czasie godzin pracy.

I wyłącz telewizor!

Nie odbieraj telefonu domowego jeśli zadzwoni w godzinach pracy. Przecież jesteś w pracy prawda?

 

Ostrożnie z muzyką

 

Tu nie ma gotowej recepty.

Jedni potrzebują kompletnej ciszy by się skoncentrować, inni lubią radio.

Jednak moim zdaniem trzeba z muzyką uważać, bo piosenki rozpraszają, zwłaszcza jeśli są po polsku.

Z kolei muzyka, która przed rozpoczęciem pracy pobudzi Cię do działania jest jak najbardziej przydatna.

Słyszałaś pewnie o szumie suszarki, który uspokaja niemowlęta i pomaga im zasnąć?

To tzw. biały szum.

Jeżeli należysz do tych, którzy w absolutnej ciszy nie potrafią pracować, a muzyka jest zbyt intensywna i przeszkadza, rozważ zastosowanie właśnie białego szumu.

Są dostępne aplikacje, które możesz wykorzystać aby stworzyć sobie neutralne tło dźwiękowe, sprzyjające koncentracji.

 

Koncentracja

 

Zawsze miej /notes karteczki w pobliżu.

Jeśli pomysł wpadnie do głowy nagle od razu go zapisz, by nie uciekł.

Szkoda czasu na szukanie czegoś do pisania.

To ważne szczególnie  jeśli pracujesz w systemie „pomidorowym”, o czym niżej:

 

Technika Pomodoro czyli jak wycisnąć z pomidora maksimum koncentracji

 

To prosta i niezwykle efektywna technika zarządzania czasem.

A do tego od samej nazwy robi się smacznie.

Nazwana tak została przez Włocha Francesco Cirillo, a jej nazwa pochodzi od kuchennego czasomierza (minutnika) w kształcie pomidora.
Jeśli chcesz efektywnie pracować w domu, lub już to robisz, powinnaś przynajmniej jej spróbować.

Co jest potrzebne?

  • lista zadań – na kartce lub na ekranie,
  • długopis – o ile decydujesz się na kartkę w punkcie poprzednim,
  • czasomierz kuchenny, jakikolwiek timer – w zasadzie może być każde urządzenie, które wyda z siebie jakiś dźwięk za 25 minut. Są także aplikacje.

25 minut to przedział czasowy, jaki przeznaczasz na wykonanie zadania w całości lub w części.

Swoje zadania podziel więc na sesje Pomodoro.

Nastaw timer i pracuj nad pierwszym zadaniem do czasu, aż zadzwoni czasomierz.

Nie przerywaj sobie i nie pozwól, żeby ktoś inny Ci przerwał.

To tylko 25 minut.

Czasomierz może być tak ustawiony, żebyś widziała ile czasu pozostało do końca Pomodoro.

Kiedy zadzwoni po upływie 25 minut z radością oznaczasz zadanie jako wykonane i obowiązkowo robisz przerwę.

W przypadku dłuższego zdania, wymagającego więcej niż 25 minut, cieszysz się, że już część masz za sobą.

Co ważne, jeśli w trakcie pojawia się jakiś nowy pomysł, ważna myśl, zapisujemy  zapisujemy to, by nie zapomnieć i jak najszybciej wracamy do działania.

Przerwa to punkt, który może być trudny do zrealizowania dla niektórych – wiem z doświadczenia.

Ale samodyscyplina daje świetne rezultaty!

Ta krótka pauza to kluczowy fragment techniki Pomodoro.

Najlepiej w tym czasie wstać od biurka, przeciągnąć się, przejść się, pójść po wodę, wyjrzeć przez okno.

Po 5 minutach przerwy zacznij kolejne Pomodoro.

Po zakończonym czwartym Pomodoro zasługujesz na dłuższą przerwę – ok. 20-30 minut.

Dlaczego ta technika jest tak efektywna?

Podział pracy na mniejsze, krótsze odcinki czasowe pozwala lepiej skupić się na zadaniu. Łatwiej się skoncentrować gdy wiadomo, że to tylko określony, i w dodatku niezbyt długi czas. Z drugiej strony świadomość upływającego czasu zwiększa też Twoją wydajność, bo chcesz skończyć zadanie przed przerwą. Dlatego można kukać na czasomierz w czasie pracy.

Pomodoro ułatwia zmotywowanie się do samej pracy i jej rozpoczęcie.

Przecież inaczej się podchodzi do wielkiego trudnego zadania z myślą, że trzeba je wykonać w całości, bez przerw, a inaczej gdy dzielisz je na kawałki i masz nad nimi popracować tylko przez 25 minut.

 

Nie odpuszczaj kiedy Ci się nie chce.

Może tu pomóc muzyka. Pamiętasz Ally McBeal i jej piosenkę przewodnią? Może masz też taką swoją, która pomoże Ci w trudnych chwilach? Zanuć sobie.

Jeśli jakieś zadanie wyjątkowo Cię dziś „przerasta” a niechciej panoszy się coraz bardziej ustal sama ze sobą, że robisz je tylko przez 5 minut.

Dokładnie 5 minut. Bo najtrudniej jest zacząć. A jeśli już zaczniesz, zazwyczaj okazuje się, że nie taki diabeł straszny i w większości przypadków dokończysz to zadanie.

Kawowe drzemki

Kiedy koncentracja spada i czujesz że zaraz zaśniesz… wypij kawę i zaśnij !

Ale tylko na 10 minut.

Ustaw sobie w telefonie budzik dokładnie na taki czas.

Dowiedziono, że sama kawa lub sama drzemka nie dają tak dobrego efektu jak obie te rzeczy razem.

A zatem, w trudnej chwili zafunduj sobie „2w1” czyli kawową drzemkę.

Kiedy pracujesz w domu masz w tej kwestii przewagę nad koleżankami pracującymi w biurze.

 

Kontakt z ludźmi

 

Napisałam na początku, że praca w domu nie jest dla każdego.

Z wielu powodów.

Tu chcę poruszyć jeden z problemów.

Otóż praca w domu niesie ze sobą zagrożenie alienacji.

Fajnie jest, gdy nikt Ci nie przeszkadza, fajnie samej sobie ustalać priorytety itd. itd.

Nikt nie marudzi, nikt nie przeszkadza, cisza i spokój… a jednak na dłuższą metę, dla własnego zdrowia wazne jest, by zachować kontakt ze światem.

I to nie wirtualny ale całkiem rzeczywisty!

Najprościej: w swojej przerwie na lunch wyjdź z domu – dosłownie – nawet na krótki spacer. Wyjdź między ludzi. To też jest ważne dla umysłu, by się zresetować.

Albo zaplanuj sobie od czasu do czasu dzień pracy np. w kawiarni.

 

A po pracy…

 

Sprzątaj swoje biuro regularnie…

 

…najlepiej codziennie po zakończeniu dnia pracy. Niech śmieci wylądują w koszu, a na biurku będzie schludnie i czysto. Dokumenty poukładane, notatki zebrane. To pozwoli dobrze i optymistycznie zacząć kolejny dzień. Jednocześnie jest to sygnał dla umysłu:  teraz kończymy, sprzątamy zabawki i „idziemy do domu”.

 

Nagradzaj się

 

Za kolejny efektywny dzień, za dobrze wykonaną pracę, za świetnie poprowadzoną rozmowę telefoniczną itd.

Dawaj sobie sama feedback.

Przypomnij sobie: czy pracując na etacie nie brakowało Ci częstszego docenienia ze strony szefa, lub choćby zauważenia dobrze wykonanego zadania, nie mówiąc o dwóch słowach podziękowania za raport, który kosztował Cie tyle wysiłku?

Skoro więc sama sobie jesteś szefową doceniaj siebie i nagradzaj.

Niech każdy krok, każde podjęte wyzwanie będzie przez Ciebie zauważone i nagrodzone.

Byle nie tabliczką czekolady 😉 Podziękuj sobie, wyraź wdzięczność że możesz pracować w domu tak jak lubisz, i osiągasz świetne rezultaty.

Bądź wdzięczna, że masz możliwość pracy w domu. Pamiętaj, że wiele kobiet marzy o tym i nigdy nie doświadczy takiego luksusu.

 

Bierz urlop

 

Weź czasem wolne czyli dzień kompletnie bez pracy.

Jak pracujesz na etacie to masz przecież urlop i chętnie z niego korzystasz.

Jako swoja szefowa też o to zadbaj, by nie zakręcić się w systemie pracy całą dobę, cały tydzień.

 


Dziękuję, że znalazłaś czas na przeczytanie tego artykułu. Mam nadzieję, że to, co w nim zawarłam przyda Ci się w życiu osobistym oraz biznesie.

Jeśli znasz jakiś sposób na to, jak bardziej efektywnie pracować w domu, o którym tutaj nie napisałam, chętnie przeczytam o nim w komentarzu.

Nie zapominaj też, że dużo ciekawych informacji znajdziesz też w grupie na Facebooku, do której Cię serdecznie zapraszam.

Lubisz prezenty?

Kliknij TUTAJ i korzystaj do woli!

Wszystkiego szczęśliwego!


ZAPISZ SIĘ DO SZCZĘŚLIWEGO NEWSLETTERA
WYŚLĘ CI W PREZENCIE PORADNIK
„JAK SZYBKO I TANIO ZDOBYWAĆ KLIENTÓW”