Jak oszczędzić czas w biznesie? 

Ciągle szukasz magicznego sposobu na to, by oszczędzić trochę czasu? Pakujesz kalendarz po brzegi próbując wcisnąć wszystko i jeszcze trochę? Liczysz na to, że jeśli uporasz się z tym 2 razy szybciej to będziesz miała trochę wolnego? A może wydaje Ci się, że robiąc 4 rzeczy jednocześnie oszczędzisz trochę czasu?

Poznaj 4 zaskakujące sposoby na to, żeby oszczędzić czas, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nielogiczne.

jak oszczędzić czas w biznesie

 

1. PLANUJ MNIEJ

 

Jeśli zapakujesz swój kalendarz po brzegi, nie znajdzie się w nim miejsce na ”niespodziewanki”. A one się zdarzają i zdarzać się będą, choćbyś na uszach stawała. Zwłaszcza my kobiety będziemy ich doświadczać, bo zwykle mamy na głowie oprócz biznesów całe rodziny.

Zapełniaj więc kalendarz maksymalnie w 60%. I mam na myśli tą część, którą przeznaczasz na pracę. Nie da się pracować wydajnie przez cały przewidziany na to czas. Kiedy upchniesz więcej, a pojawią się rozpraszacze, ciągle będziesz do tyłu w stosunku do tego, co sobie zaplanowałaś.

Kiedy chcesz oszczędzić czas w biznesie, musisz nauczyć się rozsądnego planowania. Pozbądź się myślenia “muszę zrobić wszystko”. Planuj to, co najważniejsze. Resztę zrobisz przy okazji…albo i nie. Jeśli zrobisz to, co najważniejsze, już zapobiegasz zawaleniu się świata.

 

2. ODKŁADAJ NA POTEM

 

Mam tu na myśli wrzucanie swoich projektów w kalendarz trochę bardziej do przodu. Taka zaplanowana prokrastynacja. Odpuść trochę. Nie zakładaj, że skończysz w dwa tygodnie coś, co powinno zająć Ci dwa miesiące.

Jeśli Ci się nie uda tego osiągnąć, skończy się to przygnębieniem, poczuciem winy, uznasz, że jesteś beznadziejna i będziesz chciała tym rzucić w kąt. Kiedy zaplanujesz wszystko trochę bardziej odlegle – może się okazać, że skończysz wcześniej, zyskując trochę wolnego czasu.

 

3. POZWÓL SOBIE NA MARNOWANIE CZASU

 

Kiedy zaplanujesz takie grzechy, jak choćby czas spędzony na Facebooku, Youtubie czy Instagramie, może się okazać, że oszczędzisz sporo czasu. Kiedy ich nie planujesz, ukradkiem starasz się przemycić je do swojego harmonogramu. Kończy się tak, że często nie zdajesz sobie nawet sprawy z tego, ile czasu marnujesz wchodząc tylko na chwilę na którąś z tych platform.

Potraktuj ten czas (i tak będziesz to robić – przestań się oszukiwać!) jak zaplanowany, zgodny z harmonogramem, niech to będzie zasłużona nagroda, odpoczynek mentalny, ale jeśli wyznaczysz sobie na to pół godziny to się tego trzymaj. W ten sposób unikniesz poczucia winy i wyrzutów sumienia, a przy tym całkiem możliwe, że oszczędzisz trochę czasu, bo zamiast godziny (“przecież nikt nie zauważy…”) spędzisz tam dokładnie tyle, ile zaplanowałaś.

 

4. JEDNA RZECZ NA RAZ

 

Pewnie słyszysz o tym zewsząd. Ale czy stosujesz? Wiedziałaś, że przełączanie między zadaniami (bo tym właśnie jest multitasking) obniża Twoje IQ aż o 15 punktów i trwale uszkadza mózg? Na dodatek spowalnia Cię, zamiast przyspieszać, w efekcie jesteś bardziej zmęczona a zrobisz mniej w tym samym czasie. Najzwyczajniej w świecie – nie opłaca się!

Rób jedną rzecz na raz, a oszczędzisz czas…i swój mózg!

 

Chcesz fajne narzędzia, które poprawią Twoją produktywność i organizację czasu?

Zajrzyj do PANI SWOJEGO CZASU (ja szczególnie polecam karteczki)

 


 Znasz jakieś inne sposoby na to, żeby oszczędzić czas w biznesie? Najlepiej oczywiście takie, które wydają się nielogiczne – jestem bardzo ciekawa! Podziel się nimi w komentarzach!

 

 

szczesliwawbiznesie

View all posts

30 komentarzy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Świetne metody Dagna ! Najbardziej podoba mi się ta , by mniej planować 🙂 Za duża ilość zadań nie pomaga, a wręcz przeciwnie – może frustrować, gdy nie uda się ich zrealizować. Aktualnie pracuję nad tym i już widzę różnicę.

    Ja dodam jeszcze do Twoich punktów : zrób sobie dzień wolnego 🙂 Taki wypoczynek sprawi, że będziemy działać bardziej efektywnie niż praca w zmęczeniu (która niejednokrotnie idzie bardzo opornie). A taki dzień wolny w sumie też można by wpisać w kalendarz :))

  • Ja bym dodała do tego „odpoczywaj” – bez odpoczynku nasze ciało samo zaczyna sie bezwiednie go domagac,. W efekcie zaczynamy krążyć bez sensu po interencie, scrollować fejsa w nieskonczonosc…
    Wypoczety umysł i ciało rpacują szybciej i zwinniej

    • Bardzo słuszna uwaga! Odpoczynek to coś, co jest nam bezwzględnie potrzebne, a udajemy, że radzimy sobie bez niego.

  • Zbyt optymistyczne planowanie to mój największy problem. Zawsze planuję więcej niż jestem w stanie zrobić, a to kończy się później frustracją, że nic nie skończone. Także, zasada planowania w 60% to coś dla mnie 🙂 A blokowanie czasu na przeglądanie facebooka czy instagrama też od jakiegoś czasu stosuję. Wpisuje w swój harmonogram i rzeczywiście o wiele łatwiej wylogować się kiedy minie wyznaczony czas, niż kiedy zaglądam „tylko na chwileczkę” 🙂

    • Cieszę się, że znalazłaś coś, co Ci się przyda. Ja też miałam problem z zapełnianiem kalendarza i listy todo po brzegi, a potem dopychałam jeszcze trochę. Okazuje się, że jedyne co można w ten sposób osiągnąć, to wysoki poziom frustracji.

  • Chyba pieerwszy raz kiedy ktoś mówi, ze będzie zaskakujaco faktycznie czuję się zaskoczona po przeczytaniu! Twoje propozycje są genialne w swojej prostocie, z pewnością zastosuję ☺

  • Ja się mocno trzymam zasady robienia jedenj rzeczy, jeśli dotyczy ona sporego skupienia albo musi być zrobiona szybko i w terminie. Co do luźniejszych zajęć mogę i nawet lubię, kilka rzeczy jednocześnie robić, ale to muszą być proste czynności.

    • Diana to prawda, te prostsze rzeczy możemy robić jednocześnie, ale już sprawy, ktróe wymagają skupienia trzeba realizować po kolei.

  • Wiem o zgubnym wpływie na IQ i efektywność wielozadaniowości, ale ciągle jest dla mnie problemem robić jedną rzecz na raz, bo mam wrażenie, że…MARNUJĘ CZAS :), więc punkt 3 to też wskazówka dla mnie – dobrze byłoby, żebym przynajmniej od czasu do czasu pozwoliła sobie na marnowanie czasu

    • Trzeba niestety sobie pozwalać, bo jad długo sobie zabraniamy, to potem pracujemy mniej wydajnie.

  • Już jakiś czas temu nauczyłam się, że wpisywanie wszystkiego na listę „do zrobienia”, to nie jest planowanie. Mało tego, od kiedy uznałam, ze i czas na przyjemności trzeba zaplanować – łatwiej mi to wszystko ogarniać. Jednak mamy tendencję do wrzucania na listę „to do” projektów, a potem dziwimy się, że ciągle przepisujemy to na kolejne dni. Słonia trzeba gryźć po kawałku.
    Zostawiam sobie tak zwany bufor czasowy. BTW multitasking is a bollocks. 😉 Pięciu srok nie da się za ogon długo utrzymać.

  • Planuj mniej to zdecydowanie moje ostatnie odkrycie. Regularnie wrzucałam sobie za dużo na „listę” i potem płakałam, że z niczym się nie wyrabiam 😉

    PS. krój pisma kiedy pisze się komentarz jest bardzo, bardzo jasny i malutki – bardzo ciężko rozczytać się z tego, co się pisze, więc nie gwarantuję, że nie popełniłam jakichś błędów 😉 (warto to poprawić!)

  • Bardzo ciekawy wpis. Ja póki co jestem jeszcze w domu z małą córcią, ale od września wracam do pracy i wtedy faktycznie dobre planowanie wszystkiego będzie niezbędne. Teraz też staram się w miarę wszystko planować, rozpisać w kalendarzu, ale przy maluchu bardzo często moje plany zwyczajnie się nie sprawdzają

    • Dlatego może sprawdzi się dla Ciebie rada, żeby nie zapełniać kalendarza po brzegi, tylko zostawić sobie trochę marginesu na nieprzewidziane sprawy. Trzymam kciuki!

  • Drugi punkt to dla mnie planowanie realne. Danie sobie nierealnej ilości czasu (niezależnie od tego czy za mało czy za dużo) spowoduje, że od razu mamy wymówkę : nie będę próbować bo i tak się nie wyrobię, zbyt długi czas sprzyja prokrastynacji.

    • Dokładnie tak Małgosiu! Już i tak za mało wierzymy w siebie, żeby jeszcze narażać naszą wiarę we własne możliwości w taki sposób. Jednak wiele osób planuje zbyt dużo na raz i potem właśnie zniechęceniem i prokrastynacją się to wszystko kończy.

  • Jestem w wielkim szoku, że multitasking obniża IQ faktycznie nigdy mi nie wychodziło robienie kilku rzeczy na raz, ale myślałam, że tylko ja mam problem z koncentracją. Świetne wskazówki, biorę je wszystkie do serca!

    • Badacze z Uniwersytetu w Londynie odkryli również, że osoby wykonujące zadanie poznawcze w formie multitaskingu miały wyniki równie niskie co badani po nieprzespanej nocy i Ci pod wpływem marihuany.

      • Dzięki Małgosiu! Słyszałam kiedyś o tym badaniu, ale zupełnie zapomniałam kiedy pisałam ten artykuł! Super, że uzupełniłaś!

Zapisz się na newsletter – dostaniesz ode mnie coś fajnego – ebooka „Co koniecznie musisz mieć na stronie internetowej” oraz 10-dniowe Biznesowe Inspiracje

zarabiaj na pisaniu

zBLOGowani.pl